Przez $30.50, 1 godzinę temu w Życie uczuciowe. 25 odpowiedzi. 114 wyświetleń. $30.50. 7 minut temu. Dziewczyny i chłopcy, jestem ciekawa jak Wam się żyje z rozwodnikiem. Sama jestem po
Dorosłe dzieci rozwodników cierpią. - Nagle stałam się powierniczką obojga rodziców - mówi Hania. - Raz dzwoni tata, żeby zdać mi relację z tego, co było nie tak przez 35 lat jego
Związek z tym rozwodnikiem byłby moralnie akceptowalny tylko wtedy, gdyby ów pan uzyskał od sądu biskupiego orzeczenie o tym, że jego małżeństwo sakramentalne nigdy nie było ważne. Póki się tego nie dowiedzie, małżeństwo pozostaje ważne, a wiązanie się tego mężczyzny z kimkolwiek jest cudzołóstwem.
Bez oskarżeń, negatywnych emocji, po prostu godnie i po ludzku. Okazało się, że w taki sposób też można się rozwieść – dodaje Martyna. Kobieta Zdrowie Życie i zdrowie Rozwód
Odp: Zwiazek z rozwodnikiem z dwójka dzieci patrycja zajrzyj na wątek "Być drugą i macochą" w dziale Psychologia. Masz tam 203 strony, na dziś to jest 7687 postów kobiet , które są/były w położeniu takim jak Twoje. 203 strony argumentów za i przeciw takim związkom.
Vay Tiền Online Chuyển Khoản Ngay. „Coś musi z nim być nie tak!”, „Skończysz jak jego pierwsza żona!”, „Chcesz niańczyć cudze dzieci?” – repertuar reakcji na informację, że facet, z którym się spotykasz, był już żonaty, jest bardzo szeroki. Rzadko, o ile nie nigdy, usłyszysz życzliwe słowo i poparcie dla Twojej uczuciowej decyzji. Czy faktycznie związek z rozwodnikiem powinien budzić obawy? A jeśli tak, to jakie? Fot. Uzasadnione obawy czy uprzedzenia? Większość kobiet szukających miłości od razu skreśla rozwodników z listy potencjalnych kandydatów. Z jednej strony chcą być „tą pierwszą”, z drugiej – boją się, że podzielą los poprzedniej żony. Nie chcą się z nią porównywać, obawiają się zazdrości i tego, czy ułożą sobie relacje z dziećmi partnera z poprzedniego związku. Upatrywanie głównego problemu w porównywaniu siebie do poprzedniej partnerki jest zwykle na wyrost. W końcu często się zdarza, że nawet jeśli facet nie był żonaty, to miał za sobą wieloletnie poważne związki. Ważne jest jednak, by wiedzieć, jakie były przyczyny rozwodu, na jakim etapie rozstania jest partner i jak wyglądają jego relacje z dziećmi i byłą żoną. Związek z rozwodnikiem – seria wyzwań Jeśli partnera już od lat nie łączy nic z byłą żoną (emocjonalnie, ekonomicznie, rodzinnie), fakt, że on jest rozwodnikiem, nie powinien negatywnie rzutować, a niekiedy nawet pozytywnie wpływa na podejście mężczyzny do relacji. Fot. Jednak związek z rozwodnikiem często niesie ze sobą bagaż wyzwań. Jeśli Twój partner został skrzywdzony i stracił zaufanie przez poprzednie doświadczenia, będziesz musiała wykazać się cierpliwością. Ponadto, musisz szanować jego relacje z dziećmi (jeśli je ma) i przestrzegać pewnych zasad, by wszyscy czuli się w tym układzie jak najlepiej – łącznie z Tobą. Facet z odzysku – porady dla „tej drugiej” Nie musisz przekreślać rozwodnika, ale nie przyspieszaj sztucznie waszej relacji. Daj jemu i sobie czas – dzięki temu lepiej poznasz jego życie, zrozumiesz, czy oboje chcecie tego samego i czy on faktycznie uporał się z poprzednią relacją i ma uporządkowane sprawy. Jeśli już zdecydujecie się na poważny związek, musisz uszanować to, że jeśli Twój partner ma dzieci z poprzedniego związku, na zawsze będzie jakoś związany z pierwszą żoną. Nie karm w sobie zazdrości o nią, nie mów o niej źle i nie próbuj być lepszą matką dla jej dzieci. Respektowanie ról i granic jest kluczowe w tym układzie.
A ja jestem ta pośrednia. Wyszłam za rozwodnika. Ma dziecko z pierwszego małżeństwa. Żeby płacić alimenty często gęsto brał z mojego konta. Wkurzyłam się, bo owszem mogę pomóc, ale MUSZĘ O TYM WIEDZIEĆ, a nie, że mi pieniądze z konta znikają. Z naszego związku jest dwójka dzieci. Mój obecnie już były nigdy nie pracował na etat, bo wolał być wolnym strzelcem. Coś tam przynosił, ale w rozliczeniu rocznym wychodziło tyle, co kot napłakał. Kazałam mu się wziąć do roboty, bo pracować może, ale nie chce, no i... znalazł sobie trzecią, która postanowiła go utrzymywać, bo on taki ciężko przez los na mnie oboje psy wieszają, choć nigdy niczego mu nie broniłam - ani przyjazdu do dzieci, ani zabierania ich na wycieczki, ani wizyt w domu, ani zabierania rzeczy jak mu coś było pojawia się w domu i rozpowiada, że ja mu utrudniam kontakty z dziećmi, a w szkole u żadnego nie był. Nawet do nich nie dzwoni. Nawet życzeń na święta nie przysyła. Powiedział im, że nowa partnerka jest dla niego najważniejszą, najbliższą osobą. Uważajcie na rozwodników, bo nigdy nie jest tak, że to była żona (najczęściej z mamusią) ponosi odpowiedzialność za rozpad poprzedniego związku. Facetom łatwo grać tego poszkodowanego, a żadna z nowych wybranek nie sprawdza wiarygodności słów obecnego partnera. Potem, gdy zauroczenie mija - robimy wielkie oczy ze zdziwienia z kim mieszkamy.
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2011-12-02 13:48:01 Ostatnio edytowany przez listek81 (2011-12-02 14:42:23) listek81 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-02 Posty: 6 Temat: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców witamzacznę od tego, ze mam już swoje lata, i sama jestem po rozwodzie i mieszkam obecnie z rodzicami,problem w tym, ze moi rodzice dostali szalu jak sie dowiedzieli,ze spotykam sie z kims z dzieckiem, jest mi ciezko, bo wiem, ze muszę wybrac, nie mam wyjscia, bo oni tego nie zaakceptują, wjezdzają mi na ambicje, ze bede matka dla obcego dziecka, zebym sie zastanowila, ze mam wazniejsze sprawy na glowie itpMoj rozwod byl prawie 2 lata temu, bylam z kims po rozwodzie prawie rok czasu, ale wszystko sie wypalilo, bo ten ktos nie mogl sie zdecydowac co chce od zycia, a ja nie mialam sily na to, wtedy pamiętam,ze tez byla taka akcja,ze nie chcieli slyszec o tym ,ze kogos mam i robili wszystko,zeby nas rozdzielic, sytuacja sie powtorzyla, jak teraz sie zaczelam spotykac, cięzko mi, bo kocham rodzicow i zawsze moglam na nich liczyc, ale wiem, ze oni tak sie beda zachowywac wyjechalam na weekend do siostry, po wczorajszej rozmowie z mama, ktora stanowczo powiedziala, ze nie i koniec, dzis dzwonil tata, ze mam dac sobie z nim spokoj, ze co ja sobie mysle, ze to nie dla mnie, ze wstyd, ze jak to tak mozna i w ogolejestem w takiej rozsypce, wiem, ze mam swoje lata i to dla niektorych jest smieszne, ale mi nie jest do smiechu, wiem, ze duzo winy jest we mnie, ze siedzialam w domu bez pracy, ze wczescniej sie nie wzielam za siebie, ale tak juz bylo i tego nie zmienie, zreszta ciezko przezylam rozwod, bo to nie byl normalny rozwod "kulturalny", do tego jestem w trakcie uniewaz. slubu koscielnego, wiec wszystko sie dzieje na raz,wiem, ze musze sama podjec decyzje i byc jej pewna, ale ja sie boje, wiem,ze najlepszą opcja jest wyprowadzka, zeby sie nie meczyc psychicznie, ale boje sie zmian, boje sie reakcji rodzicow i wiem,ze to nie jest normalne 2 Odpowiedź przez kusza 2011-12-02 14:20:01 kusza Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-01 Posty: 24 Wiek: 30...... Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodzicówMoim zdaniem rodzice bardzo sie martwią o ciebie, jesteś po rozwodzie, więc ich obawy są jak najbardziej uzasadnione. Nie chca byś znowu cierpiała. Najlepiej bedzie jak porozmawiacie o tym, czego oni sie boją? czy tego, że chcesz związac się z facetem z dzieckiem, czy po po prostu boją sie, ze w ogóle się z kimś z kimś po przejściach może byc fantastyczny i możesz być z kimś takim bardzo ze rozmowa może dużo wyjaśnić. Powinni ci powiedzieć dlaczego maja takie a nie inne zdanie. 3 Odpowiedź przez listek81 2011-12-02 14:32:16 listek81 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-02 Posty: 6 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców kuszaoni po prostu uwazają,ze on nie jest dla mnie, ze mam na to jeszcze czas, ze powinnam zająć sie swoimi sprawami, którymi sie zajmuje oczywiscie, ale oni tak zawsze mówią, ten teks się powtarza zawsze jak jest nie po ich mysli, zwlaszcza o mamie mowie, wiem, ze to nie tylko mnie sie tyczy, bo siostra miala podobnie dopoki sie nie wyprowadzila, chcieli decydowac za nią jesli chodzi o partnerów, ja wiem, ze sie martwią, ale miedzy martwieniem sie a dyktowaniem komus jak ma zyc jest roznica, ja nie jestem glupią osoba i przykro mi,ze nie potrafia mi zaufac w wyborze, to boli, jestem zla na nich a z drugiej strony wiem, ze to moi rodzice i ich kocham 4 Odpowiedź przez Artika 2011-12-02 14:58:36 Ostatnio edytowany przez Artika (2011-12-02 14:59:57) Artika Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-01 Posty: 389 Wiek: Już trzydziestka ;) Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców Listek81Wiesz.... doskonale Cie rozumiem. Ja od zawsze byłam blisko z moją mamą. Tata zmarł w 2009 roku i to chyba jeszcze bardziej nas zbliżyło. Ja jestem w trakcie rozwodu i też nie jest to kulturalny rozwód, ale mama o dziwo mnie w nim dopinguje, choć pierwsza jej myśl była, że może nie powinnam. Podobnie było gdy dowiedziała się, że kogoś poznałam. Tylko tu nie było dla niej najgorsze że też jest w trakcie rozwodu, choć dłużej ode mnie i że też ma dziecko. Dla niej odległość była nie do zniesienia, bo zdecydowałam się przeprowadzić do niego. Co więcej w przeddzień wyprowadzki mało nie straciłam przez mamę mojego partnera bo doszło do solidnej rację, że zamartwianie się o dziecko to jedno, bo chyba tylko ten kto nie kocha swojego dziecka nie potrafiłby się o niego martwić, ale nie można żyć życiem innych. Ja wtedy choć załamana postawieniem mnie przed wyborem ja i moje szczęście a moja mama uparłam się walczyć o siebie. Nie żałuję tego choć było na początku ciężko i jeszcze długo mama bała się, że może on mnie oszukuje itp. Ale z biegiem czasu przekonała się, że jestem szczęśliwa i przynajmniej połowicznie jest taka, że rodzice powinni nas wspierać, pomagać a nie dołować szczególnie gdy mamy naprawdę ciężką że tak jak powiedziała Kusza - musisz z nimi porozmawiać, ale zrobić to przede wszystkim dla samej siebie i z myślą o sobie, o tym co możesz zyskać, a co stracić i na czym Ci najbardziej w tej chwili zależy. Powiedzieć wszystko dokładnie co czujesz i to że ich kochasz i szanujesz, że się martwią ale i to, że ich postępowanie wywołuje Twoją końców to Ty a nie Twoi rodzice będą zbierać efekty Twojego postępowania. Dlatego jeśli nadal jesteś u swojej siostry to myślę, że masz świetną okazję zastanowić się nad dalszym kierunkiem w którym chcesz iść, tak na spokojnie - sama ze nadzieję, że to pomoże i będziesz szczęśliwa 5 Odpowiedź przez listek81 2011-12-02 15:29:21 listek81 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-02 Posty: 6 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodzicówArtika dziękuje Ci za słowa wsparcia, wiem, ze muszę z Nimi porozmawiać, ale naprawde obawiam się, ze to nic nie zmieni, a wręcz odwrotnie, juz mialam wczoraj pierwszą konfrontacje z mama na ten temat i wprost wyśmiala mi,ze sie zakochałam :-/to cięzkie, ja wiem, ze moge liczyc na swojego partnera, wiem, ze moge u niego zamieszkać, ale ja nie chce w ten sposob tego robic, chce,zeby to byla decyzja niespowodowana klotnia z rodzicami, ale tym,ze tak chcemy obydwoje razemjestem u siostry i nie wiem co robic, zawsze sie spotykalismy w sobote teraz ja mialam jechac do Niego, mięlismy kupic prezenty na Mikołajki i pobyc wiecej razem, bo u mnie to nie ma mozliwosci, zwlaszcza teraz, chcialam zeby rodzice go poznali,ale widze, ze teraz to bedzie ciezko po tym wszystkim, myslalam, ze go zaprosze za tydzien do siebie do domu, a teraz to lepiej chyba bedzie jak nie. Mama powiedziala siostrze, zeby dala jej znac jak tylko wyjdę gdzies wieczorem czy popoludniu, to nie jest normalne, zeby czuc sie jak więzien siostrze nie chce tez robic problemow, nie chce ja zbytnio w to mieszac, ale samo tak wyszlo, ona zna mojego partnera i bardzo sie polubili. Co zrobic w weekendem, wiadome,ze jak pojade do Niego to mama sie dowie i dopiero sie zacznie, cięzko mi 6 Odpowiedź przez Beata810 2011-12-02 16:04:54 Beata810 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-22 Posty: 222 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców Moja mama też ciężko przeżyła moją wyprowadzkę na koniec Polski do mojego partnera. Tylko u mnie różnica jest taka,że ciągle mnie wspiera i każe dbać o to co mam. Moim zdaniem powinnaś usiąść jak przystało na dorosłą kobietę i powiedzieć co Ci leży na sercu i jakie masz plany. Rodzice nie mogą całe życie prowadzić Cię za rączkę. Jesteś kobietą pełnoletnią ! po przejściach,masz swój rozum. Już nie jesteś malutką dziewczyną,którą do trzeba za rączkę prowadzić do szkoły i decydować co dzisiaj na siebie założysz. Czas odciąć pępowinę. Nawet,gdy się wyprowadzisz i będą na Ciebie źli to przejdzie. Każdy rodzic chce dobrze dla swojego dziecka. Pomyślałaś o tym,że jeśli nadal będziesz tańczyć tak jak Ci rodzice zagrają to pewnego dnia obudzisz się z ręką w nocniku? Ani nie będzie przy Tobie,żadnego partnera,ani rodziców,bo żyć wiecznie też nie za Ciebie nie podejmie decyzji musisz sama do niej dojrzeć emocjonalnie i grać w otwarte karty. Jestem pewna,że Ci się to uda i będziesz szczęśliwa przy boku swojego ukochanego. To,że ma dziecko nie robi go żadnym gorszym,w końcu doczekacie się i swojego potomka,a dziadki będą szaleć ze szczęścia i zapomną o całym ma dużo racji w tym co napisała "nie można żyć życiem innych" Więc do dzieła i bądź małą egoistką i pomyśl tylko o sobie ! Miłości nie przeszkodzi różnica wzrostu,bo i cóż z tego,że on zostanie garbaty,a ona będzie baletnicą? Ważniejsze jest dzisiejsze szczęście ! 7 Odpowiedź przez listek81 2011-12-03 11:11:29 listek81 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-02 Posty: 6 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodzicówwitamwczoraj się spotkalismy, duzo rozmawialismy i czuje Jego wsparcie, ale i tak pomimo wszystko dzis obudzilam sie ze strasznym zametem w glowie, bo tak naprawde nikt za mnie tego nie zrobi, wczoraj jak bylam z Nim dzwonila mama, pytala sie czy jestem z Nim mowie tak, ona,ze mialam wrocic do domu, a ja ze nie wroce, bo sie boje :-/ i wiem co mnie czeka, a ona to nie zgadzasz sie z nami, ja na to, ze nie, a ona na to, ze nie mamy o czym rozmawiac, dobranoc, czesc...zle sie czuje, wracaja do mnie takie uczucia co przechodzilam w trakcie rozwodu, chyba dopada mnie jakas depresja:(wiem, ze moge byc i mieszkac u partnera, ale ja nie chce tak wszystkiego stawiac na ostrzu noza, ale wiem tez,ze chyba nie nie da rady inaczej, dzis lub jutro wroce do domu i postaram sie z Nimi porozmawiac na spokojnie i poprosic ich,zeby mi zaufali, ze eim co robie i jestem szczesliwa, bo dziewczyny jestem, ale przez to wszystk zaczynam miec straszny mętlik w glowie, widzę ile jest winy w moim zachowaniu i w tym, ze pozwolilam na takie traktowanie samej siebie przez rodzicow, teraz jest zdziwienie, ze moge miec swoje zdanie, ze ja moge cos chciec inaczej po swojemuboje sie i martwie co bedzie dalej, czeka mnie sporo spraw teraz zawodowych i zwiazanych z moim "poprzednim" zyciem a mi tak ciezko.... 8 Odpowiedź przez Beata810 2011-12-03 12:30:35 Beata810 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-22 Posty: 222 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców Podejmij decyzję,która będzie Cię satysfakcjonowała ! Wiadomo rodzice to rodzice,oni dali Ci życie,wychowali i wspierali,ale nie mogą i nie mają prawa ciagle wchodzić w Twoje życia z butami. Masz prawo być szczęśliwa ! więc walcz o to Informuj co się u Ciebie dzieje,na pewno dostaniesz tu wsparcie Trzymam kciuki ! Miłości nie przeszkodzi różnica wzrostu,bo i cóż z tego,że on zostanie garbaty,a ona będzie baletnicą? Ważniejsze jest dzisiejsze szczęście ! 9 Odpowiedź przez cherry89 2011-12-04 15:55:37 cherry89 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-18 Posty: 404 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodzicówWtrącę swoje trzy grosze. Dziewczyny macie swoje lata, domniemam że jesteście w okolicy 30. Po rozwodzie, i o zgrozo przeszkadzają Wam panowie po rozwodzie z dziećmi?!Może jestem okropna, ale co liczycie na 30 letnie kawalera, który całe życie na Was czekał?! Zapewne, żadna z Was ślubu kościelnego nie dostanie, i co? Ładnie komuś zniszczyć życie?! Dziecko to nie jest problem!Problemem jest 30 letnia kobieta, która nadal trzyma się mamusi za rączkę! Ja mam 23 lata, spotykałam się z rozwodnikiem, co więcej 10 lat starszym, i co? Co mieli powiedzieć moi rodzice? "Jedyna córka na zmarnowanie" tak mówił ojciec, jednak to moje życie. Przykre jest, że 30 letnia kobieta nie umie sama za siebie żeby ktoś płacił za Wasze błędy, nieudane małżeństwo jest błędem, i on też popełnił błąd, bo wybrał złą kobietę, ale dziecka nie można traktować jako błąd! 10 Odpowiedź przez ONA1977 2011-12-04 17:00:39 ONA1977 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-04 Posty: 469 Wiek: 35 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców a ja uważam ze powinnas usiąść i rzeczowo porozmawiac z rodzicami jesteś dorosła powinnas same decydować o swoim życiu moja mama nie akceptowała mojego chłopaka którego poznałam w wieku ... 15 lat..byłam tak zakochana ze postawiłam się i powiedziałam ze jeśli nie ten to nikt inny po wielu bojach mama dała za wygraną , powiedziała ze pokocha każdego diabła obym była szczęśliwaten chłopak to mój obecny kochany mąż:):)sama jestes po rozwodzie , więc dlaczego twoi rodzice skreślaja faceta rozwodnika?? a to ze ma dziecko??? nie on jeden ..ja zamiast zastanawiać się nad tym jak dogodzić rodzicom zastanowiłabym sie nad czymś całkiem innym.. jeśli masz dylemat w kwestii mamy zastanów się czy będziesz umiała żyć z facetem który ma dziecko , niestety nie każda kobieta to potrafi 11 Odpowiedź przez marzelinda 2011-12-05 14:28:44 Ostatnio edytowany przez marzelinda (2011-12-05 14:31:39) marzelinda Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-24 Posty: 58 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców witaj listek 81 musisz porozmawiać z rodzicami ... tylko szczera rozmowa i przedstawienie Twojej sytuacji, Twoich planów i zamierzeń pozwoli Twoim rodzicom zrozumieć i spojrzeć na Twoje życie inaczej ... musisz sobie tez zdać sprawę, że oni może boją się, że Twoja znajomość , związek znowu moze przenieść Ci rozczarowanie i chcieliby Cię uchronić przed ewentualnym rozczarowaniem... sama piszesz, że jesteś po rozwodzie i nie był to rozwód kulturalny ... sama wiesz co przeżyłaś i jak się to odbiło na Twojej psychice... wierz mi Twoim rodzicom na pewno też ... wiesz ja akurat nie jestem po rozwodzie ... ale mam za sobą 7 letni związek z planami itp., który się rozpadł i długo nie mogłam się pozbierać tak jakbym przechodziła żałobę i depresje jednocześnie ... rodzice i przyjaciele bardzo mi pomogli sie z tego podnieść ... odżyłam, choć potrzebowałam dużo czasu, nie mówiąc już o braku zaufania do mężczyzn ... po tym długim związku też poznałam kogoś... wydawało mi się, że to to ale on też się nie mógł zdecydować i ciągle podejmował decyzje czy mamy być ze sobą czy nie ...teraz poznałam kogoś i jestem już z nim od roku i jestem szczęśliwa , mój partner tez ma dziecko ... tez się bałam reakcji moich rodziców ... bałam się co powiedzą ... dlatego z nimi rozmawiałam , opowiadałam o nim i jego synku mówiłam jak dużo mi daje , jaka jestem z nimi szczęśliwa, przedstawiłam go im po pewnym czasie, później jego syna ... wiem ,że rodzice bardzo się obawiali i na pewno nadal się obawiają, choć może mniej, ale wiem, że bardzo ich polubili i wiem że akceptują nasz związek ... ale trzeba było dużo rozmów, wiele mi dali rad i o wielu wątpliwościach ze mną rozmawiali... zapytaj rodziców jak oni wyobrażają sobie Twoje życie, dlaczego tak zgodnie chcą żebyś była sama? może to właśnie obawa, ze Cie ktoś znów skrzywdzi? może boją się, ze za szybko zaangażowałaś się w nową znajomość, może boją się, że związek z facetem z dzieckiem też Ci przyniesie rozczarowanie? chcieliby Cię ustrzec ....dlatego potrzebna jest rozmowa i to nie jedna ... napisałaś, ze Twoja siostra go bardzo polubiła ... myślę, że to tez plus ... ona sama może rodzicom powiedzieć jak odbiera Twojego partnerażyczę Ci odwagi ... sama musisz być zdecydowana i pewniejsza ... jak będziesz pewna swoich uczuć i swojego zwiazku napewno łatwiej będzie Ci rozmawiać z rodzicamia depresje i smutki wyrzuc za okno ... jesteś zakochana i szczęśliwa i walcz o swoje szczęscie gg 7115999 12 Odpowiedź przez ona81 2011-12-08 14:16:07 ona81 Woman In Red Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-03 Posty: 243 Wiek: 30 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców listek81 dziewczyno trzymaj się, jest to na pewno cięzka sytuacja i trudno, aby wszyscy wyszli z niej zadowoleni, obawiam sie, ze jakąkolwiek decyzję nie podejmiesz to bedziesz musiala byc silna, ale to Ty jestes najwazniejsza i Ty masz byc szczesliwa, rozmowa raz jeszcze, a jesli nic z tego nie bedzie, to radykalne odcięcie sie od rodziców, bo cos tu czuje,ze uzaleznienie sie wkradlopozdrawiam nie ma takiej burzy, po której nie zaświeci słońce.... 13 Odpowiedź przez ona81 2011-12-08 14:30:09 ona81 Woman In Red Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-03 Posty: 243 Wiek: 30 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców a i widzę, ze problem nie jest w tym, ze jest on rozwodnikiem, tylko,ze jest dziecko i tu jest chyba problem jaki widzą rodzice,poza tym cherry89 typowe podejscie do zycia osoby, ktora malo przeszla a na pewno nie rozwod, poza tym, ze ktos jest jest po rozwodzie nie znaczy, ze jest gorszy i moze liczyc tzn zle sie wyrazilam, bo uzylam Twojego slowa "liczyc", ale niech bedzie, kazdy z nas chce byc szczesliwy i to na to liczy, a nie na kawalera bez dziecka, bo to nie daje gwarancji, a jesli Ty tak myslisz to powodzenia w zyciu nie ma takiej burzy, po której nie zaświeci słońce.... 14 Odpowiedź przez mimi32 2011-12-10 21:54:50 mimi32 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-06 Posty: 11 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodzicówmoim zdaniem powinnaś iść za tym, co dyktuje Ci serce. Nikt nie ma prawda decydować za Ciebie, nawet jeśli są to dobre rady. To Ty musisz wiedzieć , jak i z kim będziesz mogła być szczęśliwa. Życzę Ci dużo szczęścia. I pamiętaj: najlepsza jest szczera rozmowa - zawsze pomaga! 15 Odpowiedź przez Anhedonia 2011-12-11 09:28:36 Anhedonia 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: oligofrenopedagog Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 5,896 Wiek: Over (?) 50 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców mimi32 napisał/a:moim zdaniem powinnaś iść za tym, co dyktuje Ci serce. Nikt nie ma prawda decydować za Ciebie, nawet jeśli są to dobre rady. To Ty musisz wiedzieć , jak i z kim będziesz mogła być szczęśliwa. Życzę Ci dużo szczęścia. I pamiętaj: najlepsza jest szczera rozmowa - zawsze pomaga!Popieram tę opinię Z pewnymi jednak zastrzeżeniami - nie myślisz, że postawa rodziców wynika z dotychczasowych doświadczeń?Pewnie przed ślubem też byłaś pewna swych decyzji a tu zonk. I chyba JEDNAK wylądowałaś z powrotem u rodziców? Więc swoje lata już masz ale myślenie jeszcze jakby dziecinne, bo gdybyś była samodzielna to dylematu by nie było. Czy twoi rodzice w tej sytuacji nie mają prawa lękać się, że znów podejmujesz pochopną decyzję? A gdyby okazało się, że znów coś nie wyjdzie - wrócisz ZNÓW w rodzinne pielesze? Troska rodziców nie jest chyba potrzeba więcej CZASU by przekonać rodziców, że mogą zaufać, że twój nowy związek nie jest obciążony ryzykiem kolejnej porażki. Śpieszysz się gdzieś? Nie możecie popracować nad tym by rodzice mogli Wam zaufać? Ile trwa ten związek z rozwodnikiem, ze trzeba już stawiać sprawy na ostrzu noża? "Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogęi daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego." Oetinger 16 Odpowiedź przez mata hari 2011-12-12 20:41:54 mata hari Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-12 Posty: 276 Wiek: 31 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców Pokaż rodzicom, że z nim jesteś szczęśliwa, przecież oni chcą dla Ciebie jak najlepiej Z drugiej strony sugerowałabym odcięcie się od rodziców - nie pod kątem kontaktu - ale pokazałabym, że jestem samodzielna i sama potrafię dobrze decydować o swoim życiu, że cenię ich wskazówki, ale nikt za mnie życia nie przeżyje i to ja podejmuję decyzje. blogoslawiony ten, ktory potrafi smiac sie sam z siebie, albowiem bedzie mial ubaw do konca zycia 17 Odpowiedź przez listek81 2011-12-13 18:59:07 Ostatnio edytowany przez listek81 (2011-12-13 19:00:48) listek81 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-02 Posty: 6 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców Anhedonia napisał/a:mimi32 napisał/a:moim zdaniem powinnaś iść za tym, co dyktuje Ci serce. Nikt nie ma prawda decydować za Ciebie, nawet jeśli są to dobre rady. To Ty musisz wiedzieć , jak i z kim będziesz mogła być szczęśliwa. Życzę Ci dużo szczęścia. I pamiętaj: najlepsza jest szczera rozmowa - zawsze pomaga!Popieram tę opinię Z pewnymi jednak zastrzeżeniami - nie myślisz, że postawa rodziców wynika z dotychczasowych doświadczeń?Pewnie przed ślubem też byłaś pewna swych decyzji a tu zonk. I chyba JEDNAK wylądowałaś z powrotem u rodziców? Więc swoje lata już masz ale myślenie jeszcze jakby dziecinne, bo gdybyś była samodzielna to dylematu by nie było. Czy twoi rodzice w tej sytuacji nie mają prawa lękać się, że znów podejmujesz pochopną decyzję? A gdyby okazało się, że znów coś nie wyjdzie - wrócisz ZNÓW w rodzinne pielesze? Troska rodziców nie jest chyba potrzeba więcej CZASU by przekonać rodziców, że mogą zaufać, że twój nowy związek nie jest obciążony ryzykiem kolejnej porażki. Śpieszysz się gdzieś? Nie możecie popracować nad tym by rodzice mogli Wam zaufać? Ile trwa ten związek z rozwodnikiem, ze trzeba już stawiać sprawy na ostrzu noża?ten związek nie trwa długo, bo 3 miesiace, ale tu nie chodzi o czas, ale o sposob mnie jest,ze wrocilam po rozwodzie do rodziców, bo tak było lepiej i tak po prostu wyszło, wiem, ze moja wina w tym jest duza, ze nie stanęlam szybciej na nogach, ale czasu nie cofne, chce natomiast pokazac im, ze nie jestem taka jak kiedys i ze staję juz na nogach sama, dąże do tego i jestem w trakcie realizaji swoich planow zawodowych, ktore pozwolą mi na wlasną droge i otworza nowe w tym, ze ja nie chce stawiac niczego bron Boze na ostrzu noża, ale w tym, ze mam problem, zeby sie z Nim spotkac, bo oni tego nie tolerują, więc jak mam im tlumaczyc skoro mama sama krzyczy jak cos o tym uslyszy lub widzi, ze sie gdzies ze dla kogos kto nie byl w takiej sytuacji to jest dosc dziwne i czasem sama sie sobie dziwie, ze tak sie to potoczylo, ze czuje, ze nie moge kierowac swoim zyciem, wiem jednak, ze musze myslec o sobie, bo bym sie wykonczyla mysląc wciaz o wszytskich, to, ze chce bys szczesliwa to chyba nic zlego, czas pokaze jak sie tyo wszytsko potoczy, chce, zeby kolejne spotkanie bylo u mnie w domu, zeby rodzice mogli go poznac, on sam chce z nimi porozmawiac, bo widzi jak ja sie z tym mecze, moze to ich troszke uspokoi, mam nadzieje 18 Odpowiedź przez Anhedonia 2011-12-14 07:17:08 Anhedonia 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: oligofrenopedagog Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 5,896 Wiek: Over (?) 50 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców listek81 napisał/a:Problem w tym, ze ja nie chce stawiac niczego bron Boze na ostrzu noża, ale w tym, ze mam problem, zeby sie z Nim spotkac, bo oni tego nie tolerują......czuje, ze nie moge kierowac swoim zyciem, wiem jednak, ze musze myslec o sobie...to, ze chce bys szczesliwa to chyba nic zlego... chce, zeby kolejne spotkanie bylo u mnie w domu, zeby rodzice mogli go poznac, on sam chce z nimi porozmawiac, bo widzi jak ja sie z tym mecze, moze to ich troszke uspokoi, mam nadziejeGolono - strzyżono...Ty chcesz tak, oni (rodzice) będący w SWOIM domu chcą inaczej. Ty masz prawo chcieć swoje - oni mają prawo chcieć będziecie mieszkać razem ONI mogą mieć swoje zdanie - bo są u będziesz na swoim po prostu takiego prawa im nie ze spotkaniem u rodziców jest niezły ale baaaaardzo ryzykowny. Może skończyć się dziką awanturą. "MY home is my castle". Ty chcesz być szczęśliwa - twoi rodzice uważają zapewne, że wybierasz niefortunnie. Póki co potwierdziłaś ich obawy. Chyba najpierw należałoby zdobyć ich zaufanie i udowodnić, że to się zmieniło. Dużo pracy przed wami. Powodzenia "Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogęi daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego." Oetinger 19 Odpowiedź przez Kasia6435 2011-12-14 15:39:49 Kasia6435 Zbanowany Nieaktywny Zawód: nauczycielka :) Zarejestrowany: 2011-11-10 Posty: 15 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców Wydaje mi sie,że nadszedł czas abyś skupiła się na swoim życiu-swoich celach i zdanie rodziców jest ważne,ale na pewnym etapie życia trzeba nauczyć się podejmować własne decyzje,dokonywać własnych wyborów i równocześnie nauczyć się żyć z konsekwencjami tych w czasach gdy rodziny połączone czyli stają się coraz częstszym modelem życiowym i wcale nie są one zjawiskiem negatywnym gdyż uczą tolerancji,otwartości i szacunku dla osób z którymi żyjemy, a z którymi wcale nie muszą nas łączyć więzy wszyscy są w tym układzie szczęśliwi to ten układ jest bardzo więc,że jesli byłaś z rozwodnikiem,z człowiekiem z własnymi dziećmi i byłoby Wam razem dobrze-to znaczy dzieci sie dogadywały,nie było między nimi napięć,rywalizacji, a także Wam jako partnerom się dobrze w tym związku funkcjonowało to powinniście walczyć o Waszą przyszłość i wspólne życie.:)pozdrawiam! 20 Odpowiedź przez nadia44 2012-02-01 12:23:52 Ostatnio edytowany przez nadia44 (2012-02-01 12:27:43) nadia44 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-01 Posty: 17 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodzicówCzesc...sluchajcie niech mi ktos doradzi,bo ja juz sama nie wiem czy ja jestem glupia ,moze to ja mloda kobieta ,mam 27lat o czterech lat jestem zwiazana z facetem po rozwodzie,ma 11 letnigo syna....partner jest o demnie o 15 lat starszy...wiem ze bardzo mocno kochal swoja zone,mowil mi ze jeszcze po rozwodzie ja kochal..czasan=mi mam wrazenie ze nadal cos do niej czuje...trzyma na szafce w sypialni ich wspolne zdjecie w trojke,gdy mu zwrocilam uwage powiedzial ze to byla jego czesc zycia i te zdjecie dalej stoi jakby nie mogl postawic zdjecia samego dzieciaka..znalazlam listy milosne od jego bylej bylam ciekawa jego reakcji wiec mu je pokazalam ,wzial przejzal i schowal do szafki...zrobilo mi sie przykro myslalam ze wyrzuci...nie mam juz powoli sily,kazdy do okola gada mi o jego bylej,jego mama ciagle przywoluje do sytuacji z nia zwiazanych...Moj facet jest bardzo malo wylewny w uczuciach ,nawet nie potrafi powiedziec ze to wlasnie mnie teraz kocha,zebym byla spokojna,a tego mi bardzo czasami brakuje....gdy mu mowie o swoich obawach ,o tym ze nie zycze sobie pewnych zeczy dochodzi zaraz do klotni,mowi za ja narcyz jestem itd....z jego dzieckiem mam bardzo dobry kontakt,staram sie gdy do nas przyjezdza zeby mial wszystko,to chyba tez do konca nie dobre...czy ktos mi pozniej za to podziekuje...?do tej pory od nikogo nie uslyszlam,nawet od mojego wlasnego faceta....jestem zagubiona,czsamito az brakuje mi slow,zastanawiam sieczy wogole warto w tym siedziec,niech mi ktos doradzi..blagam........ 21 Odpowiedź przez JustynaPiatkowska 2012-02-01 15:44:15 JustynaPiatkowska 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: psycholog seksuolog terapeuta Zarejestrowany: 2011-02-26 Posty: 671 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców Nadia44,czego potrzebowałabyś - usłyszeć, zobaczyć, otrzymać, doświadczyć - od swojego partnera, żeby poczuć, że Wasz związek ma sens, uspokoić się? Jestem psychologiem, seksuologiem i terapeutą. W codziennej pracy prowadzę poradnictwo i terapię w zakresie zaburzeń życia seksualnego kobiet i mężczyzn, także terapię par i małżeństw. Oferuję również E-poradę psychologiczno-seksuologiczną drogą meilową - anonimowość gwarantowana! Gabinet psychologiczno-seksuologiczny w Gdańsku. 22 Odpowiedź przez Laff 2012-02-03 00:00:48 Laff Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-02 Posty: 6 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców listek81, czytając Twoje perypetie mam mieszane uczucia. Przede wszystkim, Twoi rodzice nie powinni decydować za Ciebie i stawiać Cię w sytuacji wyboru pomiędzy nimi a kimś, na kim Ci zależy. Z drugiej strony - ich obawy też są wytłumaczalne (pytanie, jak daleko powinni się posuwać). A może dobrym wyjściem będzie aby się poznali? Być może to pozwoli im przekonać się do Twojego wyboru a przy okazji i Ty uzyskasz pewność, że obawy rodziców są nieuzasadnione, a partner ma uczciwe intencje. Jedna rzecz powoduje następną. Człowiek ma słabość, jest wadliwy. Wada prowadzi do poczucia winy. Poczucie winy do wstydu. Wstyd rekompensuje sobie dumą i pychą. A kiedy upada jego duma, rozpacz bierze górę i prowadzi do jego destrukcji... 23 Odpowiedź przez listek81 2012-03-22 16:13:12 listek81 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-02 Posty: 6 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców Laff napisał/a:listek81, czytając Twoje perypetie mam mieszane uczucia. Przede wszystkim, Twoi rodzice nie powinni decydować za Ciebie i stawiać Cię w sytuacji wyboru pomiędzy nimi a kimś, na kim Ci zależy. Z drugiej strony - ich obawy też są wytłumaczalne (pytanie, jak daleko powinni się posuwać). A może dobrym wyjściem będzie aby się poznali? Być może to pozwoli im przekonać się do Twojego wyboru a przy okazji i Ty uzyskasz pewność, że obawy rodziców są nieuzasadnione, a partner ma uczciwe oni się już poznali, w Święta, niestety nic to nie dało, moja mama mówiła swoje i nie zwracała na to co mówi TŻ obecnie sytuacja wyglada tak, ze widujemy się w sobote cały dzień i tyle czasem na tygodniu, ale nie zawsze, niestety nie ma poki co innej mozliwosci, jesli chodzi o rodziców, to nadal uwazają swoje i nie zmienią zdania, ostatnio mama powiedziała, ze skoro nadal jest jak jest to przykro jej to mówic, ale będe musiała się wyprowadzić....powiem, ze ja zrobiłam sie juz twardsza, tzn pewnie czas jakoś tak mnie przyzwyczaił do sytuacji, na tygodniu jest ok z rodzicami, tylko jak mam wyjsc na spotkanie to się zaczyna problem, ale juz bez krzyków, tylko taki teks ostatniu mi mama powiedziałaTŻ ostatnio stwierdził, ze chyba nie jestem gotowa na taki związek :-/ czyli jaki??wiem, ze mnie kocha i ja go kocham, ale czemu się boję, jak jestesmy razem jest naprawde cudownie i nie chce mi sie wracać, ale wciąz mysle co dalej, jak bedzie jak wszystko się odwróci, jak rodzice mają rację, jak nie bedzie tak jak mysle, skąd takie myslenie u mnie??widzę, ze im dłuzej jestem w domu to tym czesciej mysle, ze do niczego sie nie nadaje i nic mi sie nie uda, baję sie zaryzykować, bo boje sie byc odpowiedzialna za samą siebie, dziwne to wszystko, czasem martwią mnie moje myśli, skąd to wszytsko, czemu ja się chowam?? czemu narzekam, ze mi źle a nic z tym nie robię?? 24 Odpowiedź przez warszawianka_1981 2012-06-12 21:09:55 warszawianka_1981 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-12 Posty: 132 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodzicówmam dokładnie ten sam problem co ty. i dokladnie tyle lat. mieszkam z rodzicami. jestem sama po rozwodzie. nie mielismy dzieci. Spotykam się z facetem po rozwodzie z 2 dzieci. On bardzo kocha swoje dzieci. A niedość, że moi rodzice tego nie akceptuja, ja jestem zazdrosna.... 25 Odpowiedź przez Fmarta 2016-01-18 22:03:32 Fmarta Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-01-18 Posty: 2 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców Witam proszę was o pomoc. jestem w związku z rozwiedzionym facetem , niby wszystko jest idealnie on troskliwy czuły dobry jest jednak ale jego córka. niewiem co sie ze mna stało na początku ja lubiłam akceptowałam ale teraz cos we mnie pękło . nie trawie jej kiedy sie pojawia znikam nie ma mnie on totalnie mnie ignoruje , spędza czas tylko z nią. ja nie wiem czemu sie tak czuje nie potrafie sobie tego wytłumaczyc. nierozumiem jak mozna mówić komuś że sie go kocha poczym odsuwać go twierdząc ze przyzwyczaił córkę że jest tylko dla niej. Nie wiem poco mu jestem chyba żeby zabuć czas do momentu spotkania z nią. Chciałabym zwalczyc ta zazdrość nie chce nikogo zranic proszę może ktos wie jak to zrobic załamana 26 Odpowiedź przez sunrider 2016-01-19 10:06:40 sunrider Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-09 Posty: 46 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców Fmarta napisał/a:Witam proszę was o pomoc. jestem w związku z rozwiedzionym facetem , niby wszystko jest idealnie on troskliwy czuły dobry jest jednak ale jego córka. niewiem co sie ze mna stało na początku ja lubiłam akceptowałam ale teraz cos we mnie pękło . nie trawie jej kiedy sie pojawia znikam nie ma mnie on totalnie mnie ignoruje , spędza czas tylko z nią. ja nie wiem czemu sie tak czuje nie potrafie sobie tego wytłumaczyc. nierozumiem jak mozna mówić komuś że sie go kocha poczym odsuwać go twierdząc ze przyzwyczaił córkę że jest tylko dla niej. Nie wiem poco mu jestem chyba żeby zabuć czas do momentu spotkania z nią. Chciałabym zwalczyc ta zazdrość nie chce nikogo zranic proszę może ktos wie jak to zrobicPrzeczytaj sobie wątek Alutki, być drugą i macochą i uciekaj czym prędzej od tego gościa. 27 Odpowiedź przez Fmarta 2016-01-19 17:38:01 Fmarta Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-01-18 Posty: 2 Odp: związek z rozwodnikiem z dzieckiem - brak akceptacji rodziców sunrider dzieki za pomoc i za odpowiedz , musze sie zdrowo zastanowić załamana Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Witam. Od pewnego czasu spotykam sie z mezczyzna. Ja mam 30 lat, on 32. Jest rozwodnikiem i ma dwojke dzieci. Wiedzialam o tym od poczatku, jednak zaakceptowalam ten fakt. Dzieci mieszkaja z jego byla zona. Zwracam sie o porade, poniewaz od pewnego czasu nie jestem w stanie zrozumiec jego zachowania... Na poczatku znajomosci twierdzil, ze mu na mnie zalezy, ze wszytko sie miedzy nai ulozy, ze nigdy nie poznal takiej kobiety jak ja... Po pewnym czasie stwierdzil jednak, ze nie chce sie wiazac... Ze nigdy mi nie da tego, czego oczekuje, bo chce dac dzieciom wszystko, czego chca. Zaczal miec dla mnie coraz mniej czasu... W koncu powiedzialam mu, ze to jest bez sensu. Ze nasza znajomosc sprowadza sie tylko do seksu... I ze lepiej bedzie jak to zakonczymy. On stwierdzil, ze mam racje. Ze na pewno spotkam jeszcze kogos, kto mnie w pelni uszczesliwi. Po kilku dniach milczenia zadzwonil... Rozmawial tak, jakby nigdy nic sie nie stalo... Spotkalismy sie, po raz pierwszy zaprosil mnie do siebie, przedstawil znajomym. Myslalam, ze wszystko przemyslal. Nie poruszalam jednak tematu "nas", bo nie chcialam naciskac. Nastepnego dnia sytuacja sie powtorzyla... Napisal, ze nie potrafi byc z kobieta. Ze nie wie, czego chce. Ze chce byc sam. Odpisalam, ze widocznie nie jestem ta odpowiednia. Jak taka pozna, zmieni zdanie. Stwierdzil, ze nie. Ze chce byc tylko z dziecmi. Reszta sie nie liczy. Ze peka mu serce, kiedy synowie pytaja go, dlaczego z nimi nie mieszka (maja 2 i 4 latka). Odpisalam mu, ze mam dosc jego wahan nastrojow. Ze rozumiem jego obawy, ale ja tez jestem po nieudanym, 8 letnim zwiazku. Wyrzucilam mu, ze wywrocil moje zycie do gory nogami, obiecywal tak wiele, dal nadzieje i ja odebral. Poprosilam zeby wiecej sie ze mna nie kontaktowal, bo ta cala sytuacja meczy mnie psychicznie. Powiedzialam, ze potrzebuje spokoju i chce odpoczac. I ze skoro on nie chce sie wiazac, niech da mi szanse na ulozenie sobie zycia bez niego. Odpisal, ze rozumie... Ze ok, da mi spokoj. I ze jak dojde do siebie mam mu dac znac... Nie kontaktowalam sie z nim przez kilka dni. Oczywiscie zadzwonil pierwszy... Zrobil mi przez telefon scene zazdrosci, bo jego kolega znalazl mnie na badoo... Owszem, mam tam konto, ale nie korzystam z niego odkad go poznalam. Powiedzialam, ze moge je usunac. A on powiedzial, ze spoko, przeciez i tak nie jestesmy razem. I sie rozlaczyl... Pozniej znowu napisal. Pozyczyl mi udanych lowow i zebym uwazala, jak lykam przynete... Odpisalam mu tylko, ze zycze mu udanego wieczoru. Dzisiaj znowu sie odezwal... Zapytal co u mnie, jak wieczor i przeprosil za swoje zachowanie. Zaproponowal, zebysmy jutro sie spotkali. Nie widzielismy sie dwa tygodnie. A ja nie wiem co robic... Mam wrazenie, ze on sie mna bawi... Ze sam nie wie, czego chce. Niby nie chce sie wiazac, ale nie potrafi zerwac ze mna kontaktu... Ja rozumiem, ze do tej pory nie wychodzilo mu z kobietami... Pierwsza, z ktora sie zareczyl zdradzila go po 5 latach z jego najlepszym kolega. Z zona tez wszystko sie posypalo, gdy zaszla w druga ciaze. Razem podjeli decyzje o rozstaniu. Ona nie pracuje, siedzi w domu z dziecmi. A on ma na glowie utrzymanie calej trojki... Zachowuje sie tak, jakby mial jakies wyrzuty sumienia, jakby rozpad malzenstwa byl tylko z jego winy. Pracuje jak wariat, zeby zapewnic dzieciom wszystko. Placi niebotycznie duze (jak na polskie realia) alimenty. Zostawil im mieszkanie i samochod. A i tak czesto mi sie zali, ze ex prosi go o wiecej pieniedzy. Dzwoni do niego z kazda blaha sprawa zastawiajac sie dziecmi. Nie wypowiadam sie na ten temat, bo nie chce sie mieszac. Ale ta cala sytuacja sprawia, ze wariuje. Zalezy mi na nim, ale boje sie, ze strace tylko niepotrzebnie czas... Ze on nigdy nie zapewni mi stabilizacji... Chociaz mowil na poczatku, ze marzy o coreczce. Teraz, gdy kolega zapytal, kiedy zmajstruje sobie corcie odpowiedzial, ze jest bezplodny... Co powinnam zrobic? Dac mu wiecej czasu? Czy po prostu to zakonczyc? Czy ktos moze byl w podobnej sytuacji?
Witam. Do niedawna spotykałam się z mężczyzną, który się rozwodzi. Trwało to ok. miesiąca i bardzo się do siebie zbliżyliśmy, wspieraliśmy i było nam razem dobrze. Wcześniej sporo pisaliśmy ze sobą. On nie jest z żoną już ponad 2 lata. W lutym czeka go rozprawa. Mają 7-letnie dziecko. Przy mnie częściej się uśmiechał, widziałam, że odzyskiwał radość życia. Po 3 tygodniach spotkań wycofał się. Powiedział, że dopadła go przeszłość i że zaczął układać sobie życie, choć jego sprawa, jak sama to określiłam, wciąż jest otwarta. Nie poprosił jednak o przerwę. Powiedział, że mamy być dobrej myśli, ale jako że on nic nie obiecuje, nie obiecuje też, że za kilka miesięcy do mnie wróci. Wiem, że jest wspaniałym, wartościowym mężczyzną. Powiedział, że postanowił, że nie będzie nikogo obarczał swoimi problemami. Jest mi przykro, ponieważ czułam, że było mu przy mnie dobrze. Powiedział, że chodzi o uczucia, ale nie o jego, ani jego żony. Wiem, że nie byłam przygodą, bo powiedział o mnie swojej mamie. Wiem też, że ktoś z nim rozmawiał, coś się wydarzyło. Jednak on postawił mnie przed faktem dokonanym - uznał, że jest mu bardzo przykro, ale teraz nie może podjąć innej decyzji. Wspomniał też, że jest to rezultat tego, że sprawy, które powinny być zamknięte dawno temu, pozostawały długo nierozwiązane. Prosił, bym żyła własnym życiem. On jest bardzo czułym, mądrym mężczyzną. Myślę, że nie podjąłby tej decyzji pochopnie. W głębi duszy mam nadzieję, że chciałby być szczęśliwy przy mnie. Z drugiej, rozumiem go - być może potrzebuje teraz, podczas rozwodu, być sam i do końca pozamykać swoje sprawy. Wspomniał też kiedyś, że bardzo chciałby tak po prostu iść ze mną na zakupy lub na koncert, ale nie możemy (z oczywistej przyczyny - nie było to dla mnie problemem na tym etapie). Zawiódł mnie jednak trochę rezygnując i nie podając jasnego powodu. Boję się, że gdy będzie chciał wrócić, ja będę na niego zamknięta, nie będę umiała znów mu zaufać. Jednocześnie, wiem, że być może ma potrzebę być teraz sam i powinnam to uszanować - w końcu to rozwód. Niby jest to koniec, jednak zastanawiam się, czy na pewno - to pokaże czas. Nie chciałabym przekreślać wartościowego człowieka tylko dlatego, że ma teraz trudną sytuację w życiu. W końcu zamyka bardzo ważny rozdział. Czeka go także podział majątku, co przysparza dodatkowego stresu. Jego relacje z dzieckiem są kiepskie, choć bardzo się stara. Chciałabym zapytać głównie ekspertów, co myślą o tej sytuacji i o tym, jak on sam może się w tym wszystkim czuć. Czy naprawdę mam go przekreślić i uznać tę sprawę za zamkniętą? Czy spokojnie czekać i pozwolić mu poukładać jego sprawy?
związek z rozwodnikiem bez dzieci